Dziwny jest ten świat i boli
Przekaz rozpaczy z groźby zagłady
Ranione zdarzenia z szaleństwa wojny
Rzucone w twarz ciszy przemówią.
Przerwane sprawozdanie prośby ulicy.
Poznałeś echo istnienia.
Wnętrze krzyku łzawi
Niedowierzaniem rozsadza
Zostaje bez odpowiedzi.
Kamień bólu krwawi
Krtań dusi milczeniem
W białym orle relacji
Przyszedł anioł rozstania
Ugodził pęd życia.
W piaskach Arabii
Dotknął Prometeusza słowa
Wezwaniem na wieczną wartę.
"Halo ..., Halo..., Halo Warszawa
Dobry wieczór Jolu, dobry wieczór państwu
Dla Wiadomości ...."
Głos Twoich myśli pokorą prawdy
Służył całemu światu
7 maja przykładem zadumy
Żalem zapisanej pamięci.
Maj 2004 r.
|