Powrót


Pożarek :: gazetka studentów SGSP
"Pożarek"
numer 10



8 maja na terenie OSiR Siennicka na Pradze odbyły się Mistrzostwa Polski Szkół Wyższych we wspinaczce sportowej. O tym, że sport ten cieszy się coraz większą popularnością świadczy fakt, że do zawodów przystąpiło 35 drużyn, czyli ponad 100 zawodników. Po raz pierwszy w tego typu zawodach wzięła również udział SGSP. Szkołę reprezentowali podchorążowie: Kuba Gołubowski, Adam Krysiuk, Marcin Płóciniczak, Magda Suchowolec i Tomek Kozioł.

Dla większości z nas był to pierwszy sprawdzian umiejętności, jakie zdobyliśmy podczas żmudnych treningów, ale mimo tego postanowiliśmy zaprezentować się z jak najlepszej strony.

Pierwsza konkurencja polegała na przejściu jednej z dwóch dróg, różniących się od siebie stopniem trudności. Zawodnicy bardziej doświadczeni mogli spróbować swoich sił na trudniejszej trasie. Natomiast droga łatwiejsza dawała możliwość wyboru chwytów tak, że każdy wspinał się w najbardziej odpowiedni dla siebie sposób. Warto dodać, że nie istniała jedna, określona metoda dotarcia na sam szczyt. Każda technika wspinania się była dobra, jeżeli prowadziła do celu i nie naruszała postanowień regulaminu. Mogliśmy zatem oglądać rozmaite próby pokonania wysokości: od zawodników chwytających się ścianki niemalże opuszkami palców, przyjmujących najrozmaitsze, dziwne pozycje aż po tych, którzy widowiskowo próbowali doskoczyć do chwytów... Każdy uczestnik był gorąco dopingowany przez licznie zgromadzoną publiczność, a każda udana próba-nagradzana gromkimi brawami. Dodatkową trudność na podpatrzenie techniki wspinania się przeciwników.
Kolejnym sprawdzianem naszego przygotowania była wspinaczka na czas. Tu najważniejszą rolę odgrywała odpowiednia technika "wbiegania", całkowicie różna od tej stosowanej przy "tradycyjnym" wspinaniu się.

Dzięki organizatorom rywalizacja odbywała się w miłej, sportowej atmosferze. Od strony organizacyjnej wszystko zostało dopięte na przysłowiowy ostatni guzik tak, że nikt nie mógł narzekać na brak miejsca do przebrania się, rozgrzewki, zjedzenia obiadu czy po prostu odpoczynku. W przerwie między startami a ogłoszeniem końcowych wyników odbył się bardzo efektowny konkurs skoków, w którym zawodnicy musieli wykazać się siłą i zręcznością aby doskoczyć i utrzymać chwyt znajdujący się sporo nad ich głowami... stanowił fakt, że zmaganiom zawodników mogła przyglądać się jedynie publiczność oraz ci, którzy ukończyli już swoje konkurencje. Żaden ze startujących nie widział wcześniej dróg i nie znał sposobu ich pokonania. Mogliśmy więc liczyć jedynie na własne umiejętności. A wyniki? Cóż, w związku z tym, że SGSP nie należy ani do uniwersytetów, ani do politechnik, ani tym bardziej do uczelni prywatnych, zostaliśmy uwzględnieni jedynie w klasyfikacji ogólnej, gdzie zajęliśmy 24 miejsce. Wynik z pozoru niezbyt imponujący, ale zważywszy na to, że sekcja wspinaczkowa w SGSP istnieje formalnie dopiero od miesiąca i wciąż boryka się z problemami sprzętowymi, możemy być z siebie zadowoleni. Nie wróciliśmy z tarczą, ale również nie na tarczy. Start w zawodach pozwolił ocenić nam własne umiejętności, a także dostrzec potencjał jaki w nas drzemie. Wiemy co zmienić, nad czym popracować, a na co kłaść mniejszy nacisk. Z pewnością stać nas na więcej i dlatego stopniowo będziemy podnosić sobie poprzeczkę. Wynik, który zadowala nas dzisiaj zza chwilę okaże się zbyt niski... Dzięki Mistrzostwom otworzyły się przed nami nowe możliwości, pojawiły się ciekawe pomysły, które w najbliższym czasie zamierzamy zrealizować. Współzawodnictwo z najlepszymi wyzwoliło w nas ducha walki i zmotywowało do dalszej wytężonej pracy, której efekty zobaczymy na następnych zawodach. W tej chwili pewne jest jedno: wśród szkół mundurowych jesteśmy bezkonkurencyjni

Magda

Fot. Archiwum autorki




Szkolne eliminacje

Przedbiegi

Na dwa tygodnie przed właściwymi zawodami Strong Fireman odbyły się eliminacje do szkolnej reprezentacji siłaczy. Chęć uczestnictwa wyraziło ośmiu zawodników, w tym ubiegłoroczni triumfatorzy Kuba Bącal i Paweł Szkoła, którzy miejsce w kadrze mieli już zapewnione. Niestety ten ostatni musiał wycofać się z powodu kontuzji i ostatecznie przed publicznością zaprezentowało się tylko siedmiu mocarzy. Każdy z nich musiał się sprawdzić w czterech konkurencjach. W dwóch ("waga płaczu" i "przysiad") zwycięstwo odniósł Adam Dollinger, "trzy beczki" wygrał Kuba Bącal, natomiast w "chodzie firemana" bezkonkurencyjny okazał się Piotr Dobosz. Po końcowym podliczeniu punktów okazało się, że pierwsze miejsce exaequo zajęli Adam Dollinger i Kuba Bącal.

Ostateczna kolejność:
  1. Jakub Bącal
  2. Piotr Chałuda , Adam Dollinger
  3. Piotr Dobosz
  4. Robert Skibiński
  5. Jacek Urbaniak
  6. Sebastian Andrzejewski

Maciej Łozowski



Do góry






















     Pobierz Firefoksa teraz i podpal sieć!