
Pożarek :: gazetka studentów SGSP
numer 10
MIĘDZYNAROWOWE WARSZTATY RATOWNICZE WESOŁA 2004
Jak co roku Kompania III brała udział w dwutygodniowym poligonie. Uczyliśmy się na nim jak połączyć posiadaną już przez nas wiedzę teoretyczną z praktyką. Mieliśmy zajęcia z łączności, środków gaśniczych, taktyki gaszenia pożarów, ratownictwa chemicznego, ratownictwa technicznego, sprzętu pożarniczego i ochrony ppoż. lasów.
Na to, że zajęcia były ciekawe, miało wpływ samodzielne podejmowanie decyzji, organizowanie akcji i jej prowadzenie. Każde ćwiczenia były inne, a ograniczała nas jedynie nasza wyobraźnia, trochę zaplecze sprzętowe i BHP.
Jednak najbardziej niezwykłą sprawą dotyczącą tegorocznego poligonu jest to, iż uświadomił on i podchorążym i kadrze, że strażacy to jedna wielka rodzina. Pokonaliśmy bariery nie tylko student - wykładowaca, ale również Polak - obcokrajowiec.

Przyjaźń polsko-niemiecka braci strażackiej. W trakcie poligonu nacje nie miały znaczenia, liczyły się wymiana umiejętności i doświadczeń.

Jak można wykorzystać drabinę pokazali Niemcy.
W drugim tygodniu warsztatów, ćwiczyliśmy razem ze strażakami z Niemiec (17 osób), Rumunii (6 osób) i Ukrainy (6 osób). Była to szansa dla każdego z ćwiczących by podpatrzeć techniki oraz sposób prowadzenia i organizację działań. Zapoznać się z innego rodzaju sprzętem, np. niemieckimi samochodami gaśniczymi czy z ambulansem. Jedną z większych atrakcji dla wszystkich były zajęcia ze środków gaśniczych, gdzie wytwarzaliśmy pianę przy pomocy generatora piany lekkiej. Była to okazja do "kąpieli" w pianie, ale także do zaobserwowania właściwości tego typu piany. Dla Niemców ćwiczenia z pianą były wyjątkowo ciekawe, gdyż w ich kraju z uwagi na restrykcyjne podejście do ochrony środowiska, środków pianotwórczych używa się w ostateczności. Wspaniałym było to, że mogliśmy robić wszystko wspólnie. Razem ćwiczyliśmy, ale też przygotowywaliśmy się do ćwiczeń i po nich sprzątaliśmy. Razem jedliśmy posiłki, graliśmy w piłkę siatkową (na prowizorycznym, przygotowanym przez nas boisku), mieszkaliśmy w takich samych namiotach, a wieczorami wspólnie spędzaliśmy czas przy ognisku. Każdy z uczestników nauczył się wiele podczas ćwiczeń. Jest to bardzo ważne, gdyż po to właśnie są organizowany tego typu poligony. Zrodziły się na nim również piękne przyjaźnie i nowe znajomości. Pokazaliśmy, że język nie jest barierą dla nas, chcących nieść pomoc. Ktoś by powiedział: "Polski, rosyjski, ukraiński, litewski, niemiecki, angielski, rumuński, francuski - istna wieża Babel." Ale faktycznie wszystkie one przeplatały się z piosenką wyśpiewywaną przez syreny. Stanowiliśmy jedność. Wszyscy byliśmy strażakami, którzy poświęcą swoje życie dla ratowania życia innych.
st. sekc. pchor. Ariadna Koniuch
Pamiątkowe zdjęcie uczestników poligonu Wesoła 2004 - Polacy, Ukraińcy, Rumuni i Niemcy.
Kto w przyszłym roku odwiedzi nasze ćwiczenia?
