|

Pożarek :: gazetka studentów SGSP
"Pożarek" numer 5
Zapaśnicze pasje
Rozmawiamy z Jakubem Bącalem, studentem II roku WIBP.
Co przyczyniło się do tego, że zainteresowałeś się zapasami?
Wszystko zaczęło się już w szkole podstawowej, kiedy tata zaprowadził mnie na trening. Od tamtego czasu systematycznie trenuję. Obecnie ćwiczę
w WKS Gwardia w Warszawie w kategorii wagowej do 85 kg. Wcześniej ćwiczyłem w LUKS-ie Kraśnik
Na czym polegają treningi?
Jest to uzależnione od okresu, na jaki przypadają. W okresie startowym trenuje się w celu poprawienia techniki
i dynamiki, natomiast w okresie kiedy nie ma zawodów kształtuje się kondycję. W okresie przygotowawczym mam dziesięć treningów tygodniowo. Każde-go dnia rano jest bieg, natomiast treningi popołudniowe wypełniają zajęcia na macie, ewentualnie siłownia.
Czym się interesujesz?
Z pewnością sportem. Ponadto bardzo lubię czytać, jeździć na nartach.
A największą moją pasją są samochody, zwłaszcza jazda nimi.
Czy musisz stosować specjalną dietę?
Najważniejsze jest utrzymanie właściwej wagi, zwłaszcza w okresie startowym. Ćwiczę do 85 kg, więc jeśli mam więcej, to muszę skutecznie pozbywać się masy. Wówczas wszystkiego je się o połowę mniej.
Co poleciłbyś osobom, które chcą uprawiać zapasy?
Ludzie zastanówcie się, zanim zdecy-dujecie się na podobne szaleństwo!
Czy masz jakieś plany (marzenia) związane ze swoim sportem?
Pod tym względem nie różnię się od większości sportowców na świecie. Marzeniami każdego zawodnika (poważnie traktującego to, co robi) jest medal na Igrzyskach Olimpijskich. Daleka droga przede mną, ale myślę, że ciężką pracą i poświęceniem można bardzo dużo osiągnąć.
Czy mógłbyś opowiedzieć o swoich największych osiągnięciach?
Od początku moich startów można by naliczyć kilkadziesiąt medali. Pierwsze moje największe osiągnięcie to zwycięstwo podczas Międzynarodowego Turnieju o Puchar Ziemi Kraśnickiej
w 1998, następny medal złoty zdobyłem na Mistrzostwach Polski w 1999 roku
w Łącznej (woj. lubelskie). Wówczas też dostałem powołanie do kadry Polski
i reprezentowałem kraj na Mistrzostwach Świata Kadetów w Zgierzu.
W 2000 roku zająłem trzecie miejsce
w Pucharze Polski juniorów w Brzegu Dolnym oraz w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski w Miliczu k. Wrocławia (tutaj pierwszy raz startowałem jako junior). Ponadto zdobyłem wicemistrzostwo podczas Mistrzostw Polski Juniorów w Kraśniku w 2001 oraz
w Mistrzostwach Polski LZS juniorów
w Kraśniku w bieżącym roku. Kiedyś zważyliśmy medale razem z bratem. Okazało się, że ważą prawie trzy kilogramy.
Rozmawiał:Mirek Żuk
Fot.:Ewa Krajnik

W jaki sposób strażacy łowią rybki na wigilijną kolację?
Prawdziwy student
Tak mogą powiedzieć o sobie uczestnicy otrzęsin w SGH.
Tegoroczne święto studentów pierwszego rocznika po raz drugi zorganizowano wraz z bracią studencką SGH. Atrakcji nie brakowało, konkursów sprawnościowych, wytrzymałościowych. Kto najszybciej założy nomex, a kto będzie silniejszy w przeciąganiu liny? Uśmiech pokrywał każdą z twarzy.

Fot. Barbara Grądziel
Wiadomo kto zwyciężał w konkurencjach pożarniczych, oczywiście nie trzeba pisać. Pamiątkowe nagrody
w postaci koszulek będą przypominały o zwyciętwie w poszczególnych konkurencjach.
|