|

Pożarek :: gazetka studentów SGSP
"Pożarek" numer 7
Witamy już po raz drugi, mamy dla Was nową porcję dowcipów, no i oczywiście stałe pozycje naszej strony. Z okazji Dnia Strażaka kilka śmieszności:
W biurze wybuchł pożar.
Dyrektor biega w popłochu po swoim gabinecie, szukając czegoś w regałach i w szufladzie.
-Czego pan szuka? - pyta sekretarka.
-Gdzieś tu wsadziłem broszurkę z przepisami przeciwpożarowymi...
Do gabinetu uczonego zajętego czytaniem kolejnej książki wpada strażak i woła:
-Dom się pali!!!
-Rozumiem - mówi uczony, nie odrywając oczu od lektury.
-W takim razie niech pan zawiadomi moja żonę.
Ja się nigdy nie mieszam do spraw związanych z gospodarstwem domowym.
Na początek coś ze sportu, czyli trafne komentarze...:
- "Włodek Smolarek krąży jak elektron koło jądra Zbyszka Bońka" - Dariusz Szpakowski, tv
- "Po przerwie mróz nie zelżał, a wręcz przeciwnie, wiatr nie osłabł" - Dariusz Szpakowski, tv
- "Oto ten moment przed momentem na państwa ekranach" - Dariusz Szpakowski, tv
- "Walkę sędziować będzie Koreańczyk Południowy" - Lucjan Olszewski, tv
- "Czechosłowak, sądząc po sylwetce, lubi sobie wypić Pilsnerka" - Lucjan Olszewski, tv
- Puk! Puk!
- Kto tam?
- Satanista.
- Nie wierzę!
- Jak Boga kocham!
Dżungla. Na gałęzi wiszą dwa leniwce. Mija pierwszy dzień i nic. Mija drugi i też nic.
To samo trzeciego dnia. Czwartego dnia jeden z leniwców powoli ruszył głową. Na to drugi:
- Roman, ale ty nerwowy!.
Studenci i sesja
W przepełnionym tramwaju siedzi blady, siny wymęczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewa rękę przewieszony płaszcz. Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi:
- Przepraszam, młody człowieku! To bardzo ładnie ze zrobił mi pan miejsce, ale pan tak blado wygląda. Może pan chory? Może... niech lepiej pan siada. Nie jest panu słabo?
- Ależ nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jadę na egzamin, a cala noc się uczyłem bo mam średnią 4,6 i chce ja utrzymać.
- No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania?
- A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz. To kolega. On ma średnią 5.0.
Z pamiętnika żołnierza:
Poniedziałek: Idziemy z żołnierzami na ćwiczenia. Po drodze spotykamy dziewczynę, no to siup ją w krzaki. To był dobry dzień!
Wtorek: Idziemy z żołnierzami na ćwiczenia. Po drodze spotykamy chłopaka, no to siup go w krzaki. To był dobry dzień!
Środa: Dostałem przepustkę więc idę na piwko. Po drodze spotkałem żołnierzy idących na ćwiczenia. To był zły dzień !!!
Wsiada pijak do taksówki
i mówi:
- Proszę do domu.
- Mógłby pan to sprecyzować?
- Do dużego pokoju.
Jedzie sobie w autobusie kompletnie pijany facet. Nagle spadło mu coś na głowę, ocknął się i rzuca hasło do gościa obok:
- Przepraszam, gdzie my jesteśmy?
- W Łodzi - odpowiada facet.
- To wiem, ale dokąd płyniemy?
Z cyklu "Ewolucje" przedstawiamy postać Chiraca:
[Nas Dwoje]
|