
Pożarek :: gazetka studentów SGSP
numer 9
Drogi "studencie IBP IV" minęło już sporo czasu od twojego "ambitnego" wystąpienia na forum "Pożarka". Poruszyłeś drażliwy temat. Rozgorzały polemiki, w szkole "zawrzało"... Jeśli jednak o mnie chodzi to... twój kłopot z magisterką nie interesuje mnie nawet w najmniejszym stopniu. Obchodzi mnie natomiast to, z jaką pogardą i w jak perfidny sposób odnosisz się do mojego wydziału, IBC. Jednak największym problemem nie są okazane wobec nas cechy twojego charakteru takie jak prostactwo, brak zahamowań czy zazdrość (choć już za samo to reprezentujesz dla mnie poziom niższy od zera, bo zero to też liczba), nie myślę też o tworzonych przez ciebie "międzywydziałowych animozjach". Sprawa jest dużo bardziej skomplikowana.
Mianowicie twoje "wywody" przeczytało Grono Pedagogiczne naszej Uczelni i... znakomita jego większość (nie podejrzewając cię o bezczelne kłamstwa) uwierzyła w te bzdury. Jak możesz twierdzić, że cyt. "leżymy do góry brzuchami" tudzież sobie jak to ładnie ująłeś "bimbamy" skoro nigdy u nas nie studiowałeś? Zwyczajnie nie masz o tym zielonego pojęcia! Ja też mógłbym napisać artykuł o czymś co znam z opowiadań. Mnie to nie dotknie, a twoi wykładowcy przeanalizują "głos studentów" i zapewne wyciągną odpowiednie wnioski (czytaj utrudnią ci życie). Z tym, że ja nie jestem tak bezmyślny jak ty! Bo ty coś popalałeś i poszedłeś, a my (mimo, iż wcześniej wcale nie było łatwo) jesteśmy częściej pytani, mamy wejściówki, których wcześniej nie było, trudniejsze kolokwia i cięższe egzaminy.
Zapewne twoja zazdrosna buźka się na tym etapie tekstu się uśmiechnęła bo jest to, jak wnioskuję z tego słabego artykułu, jeden z twoich postulatów tzn. by poziom ocen IBC i IBP się wyrównał, co miałoby przełożyć się na podział przyznawanych stypendiów. Konkludując kwestię stypendiów to nawet gdybyś napisał jeszcze 20 podobnych paszkwili to zawsze IBC będzie miało wyższą średnią... I bynajmniej ten stan rzeczy nie wynika z dawania nam forów przez prowadzących zajęcia jak sugerujesz w swoim szalenie subiektywnym, ciętym na nasz wydział tekście. Wynika to bowiem, jak już zaznaczyłem, z odmiennej charakterystyki naszych wydziałów. Ciekawy jestem czy naprawdę wierzysz w to, że którykolwiek z wykładowców (prowadzących jednocześnie zajęcia na IBP i IBC) wybiera dla nas te "łatwiejsze zestawy".
I to by było chyba na tyle... Kończąc ten artykuł nasuwa się mi smutna refleksja... dlaczego to właśnie nasza szkoła musi mieć w swoich szeregach osobę twojego pokroju?
PS.1. Jeśli tak bardzo doskwiera ci ten makabrycznie wysoki poziom trudności IBP to zawsze możesz się przepisać na IBC, my z otwartymi ramionami przyjmiemy tu tak koleżeńskiego i sympatycznego kolegę...
Student IBC
