• PL
  • EN
  • EN

Relacja z praktyk w Irlandii (Erasmus+)

05-11-2015

Poniżej relacja Krzysztofa Krakowskiego - studenta drugiego roku na studiach II stopnia na WIBP z wyjazdu na praktyki w ramach programu ERASMUS + do Irlandii.

W czasie wakacji, w okresie 15.06 – 30.09. 2015, przebywałem w Dublinie w Irlandii, realizując staż w biurze projektowym Maurice Johnson & Partners (mjp.ie), zajmującym się inżynierią bezpieczeństwa pożarowego i consultingiem pożarowym. Ów staż, realizowałem w ramach programu Erasmus+.
Wyjazd na staż do Irlandii był moim drugim wyjazdem w ramach tego programu. W 2012 roku, w semestrze letnim, odbyłem część studiów inżynierskich na Instituto Politecnico de Castelo Branco w Portugalii. To wrażenia po tym półrocznym pobycie zmotywowały i zmobilizowały mnie do wzięcia ponownie udziału w tym programie w przyszłości.
Mieszkając już w ciepłym kraju przez kilka miesięcy, na kolejny wyjazd postanowiłem wybrać kraj o nieco odmiennej pogodzie i klimacie. Wybór padł na Irlandię, jako że słyszałem wiele dobrych opinii na temat tego kraju. Dodatkowym atutem był język angielski, który w Irlandii jest językiem narodowym, a ja chciałem podnieść swoje umiejętności językowe, długo się więc nie zastanawiałem. Kiedy już wybrałem kraj, musiałem znaleźć instytucję lub firmę przyjmującą. Interesuję się inżynierią bezpieczeństwa pożarowego i w tym kierunku chciałem realizować praktyki. Po kilkunastu tygodniach miałem podpisaną umowę. Udało się! Jadę do Irlandii! Kraj ten zawsze kojarzył mi się z zieloną wyspą, pięknymi widokami, górami, klifami i ciekawym folklorem. Jakże miłym zaskoczeniem było dla mnie, kiedy okazało się, że Irlandia to dokładnie taki kraj.
Dublin, to stolica Irlandii. Niesamowicie urokliwe, bogate zabytkowo i rozmaite pod względem kulturowym miasto. Spotkałem tam wiele ciekawych osób z całego świata, dosłownie z każdego zakątka Ziemi. Poznałem ich kultury, styl życia i ich historie. Bardzo dobre wrażenie zrobili na mnie sami Irlandczycy, wspaniali ludzie, przyjaźni, pomocni i zawsze uśmiechnięci. Bardzo lubią Polaków, traktują ich jak rdzennych Irlandczyków, Polacy też bardzo dobrze odnajdują się w irlandzkim towarzystwie i... klimacie. To prawda, oni mają cztery pory roku w ciągu dnia.
Jako, że Dublin terytorialnie jest małym miastem, mogę powiedzieć, że mieszkałem w zasadzie w centrum tego miasta. Siedziba firmy znajdowała się więc stosunkowo niedaleko.
Na stażu zajmowałem się głównie symulacjami CFD oraz symulacjami ewakuacji ludności z budynków. Do moich obowiązków należało również pomaganie innym pracownikom przy ich projektach. Do wykonania modelu pożaru korzystałem z oprogramowania PyroSim, natomiast do tworzenia symulacji ewakuacji ludności używałem programu Pathfinder. Bardzo się cieszę, że mogłem rozwijać swoje umiejętności obsługi tych programów. Po niespełna 2 tygodniach byłem główną osobą, która zajmowała się w biurze tego typu symulacjami. Pomimo, że moja praca miała charakter biurowy, wychodziłem również w „teren". Pomagałem przy oględzinach obiektów, przy próbnych ewakuacjach, a nawet przy badaniu warstwy farby pęczniejącej konstrukcji stalowej budynku wielko-powierzchniowego. Zdobyłem bardzo duże doświadczenie w branży, której się specjalizuje. Samo pracowanie na zagranicznych standardach i normach było dla mnie cenną nauką. Pracownicy MJP przyjęli mnie bardzo otwarcie, byli pomocni i starali się wytłumaczyć wszystko, co robią. Warunki pracy i atmosfera były bardzo dobre i przyjemne.
Mimo obowiązków i pracy od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00– 17:30, miałem również czas na zwiedzanie i poznawanie kultury irlandzkiej od środka. Wspaniały klimat można poczuć w samym sercu Dublina, w części The Temple Bar, gdzie znajdują się najbardziej popularne bary i kawiarnie. Na ulicach słychać celtycką muzykę graną na żywo, dobiegającą z prawie każdego pubu oraz mnóstwo życzliwych ludzi, często ubranych w irlandzkie stroje. Irlandczycy lubią się malować na twarzach i przebierać w kostiumy, szczególnie te, które promują ich kulturę. W Dublinie znajduje się również bardzo dużo zabytków i atrakcji turystycznych, co weekend odbywały się jakieś imprezy plenerowe, imprezy masowe, wystawy czy pikniki. W tym mieście po prostu nie da się nudzić. Podczas mojego pobytu zwiedziłem również północną, zachodnią i południową Irlandię. Pomimo, że kraj jest niewielki, różnice w kulturze, języku i zachowaniu, widać w każdej z jej części. Czyni to Irlandię jeszcze ciekawszym i bardziej zróżnicowanym krajem niż mogłoby się wydawać.
Pobyt w Irlandii był niesamowitą przygodą i bardzo cennym doświadczeniem. Z czystym sumieniem mogę polecić ten kraj każdemu, jak również gorąco zachęcam wszystkich studentów do wzięcia udziału w programie Erasmus+.

Lista aktualności

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej polityce prywatności.